22 gru 2014

Inspire: świąteczne DIY

No proszę, nim się obejrzymy będą święta. Powiem Wam szczerze, że w listopadzie jeszcze jakoś bardziej się na nie cieszyłam. Tymczasem im ich bliżej, tym dla mnie będzie to kolejny dzień, który po prostu minie. Pisałam już o tym na facebooku, ale prawda jest taka, że ten okres przedświąteczny jest dla mnie koszmarny (zupełnie jak cały grudzień). Nie mam na nic kompletnie czasu, a po drodze wydarzyło się kilka spraw, które przez moment nie dawały mi spokoju. Niemniej jednak postanowiłam przed pracą wstać wcześnie ( ale powiem Wam, że bardzo opornie mi to szło) i zabrać się za kilka rzeczy, które może mi i też Wam ocieplą te zimowe wieczory, choć śnieg za oknem nie byłby do tego zły.

No dobrze, więc zacznijmy od szybkiej dekoracji do pokoju. Jeśli macie pusty karnisz, na którym nie wisi firanka zróbcie z niego użytek. To czego będziecie potrzebować to: łańcuch choinkowy, lampki choinkowe, nożyczki i coś do podwieszenia ( w moim przypadku była to żyłka wędkarska). Nie pokażę Wam tego krok po kroku ( w nadziei, że wszystko zrozumiecie bo nie jest to skomplikowane), ale z pewnością sobie poradzicie.

1. Na początek przyszykujcie dwa kawałki żyłki lub czegoś do podwiązania i przywiążcie jednym z nich koniec łańcucha do końca karnisza. Nie może być to za luźno!
2. Następnie kiedy już zrobiliście powyższe, oplatamy karnisz łańcuchem do samego końca.
3. Kiedy dotarliśmy do końca, przywiązujemy drugi koniec do karnisza.
4. Teraz czas na lampki i tu wszystko zależny od Was i od tego jak daleko macie gniazdko, w którym je podłączycie! Najlepiej zacznijcie od końca, w którym nie macie kabla i przeplatajcie w stronę, z której chcecie podłączyć lampki.
5. Kiedy już skończycie, wystarczy podłączyć ozdobę do gniazdka, zgasić światło i cieszyć się ozdobą:)
6. Napiszcie co sądzicie i jak Wam się ten pomysł podoba:)


Kolejna ozdoba jest bardzo recyklingowa. Pisałam już na FP, że inspirowałam się jedną ze świątecznych DIY propozycji. Będziemy do niej potrzebować: butelek plastikowych (przeźroczystych i niebieskich, ale jeśli nie znajdziecie niebieskich, to przezroczyste mogą też być), nożyczek, noża do tapet, wstążki lub tasiemki ozdobnej, farby białej/niebieskiej (może być akrylowa) lub też markera niebieskiego niezmywalnego!

UWAGA! Przed rozpoczęciem przygotujcie sobie dobre miejsce do pracy, gdzie nie potniecie żadnego obrusu, serwetek, stołu, podkładek . Niech będzie to najlepiej rozłożony karton, albo nawet biurko czy podłoga( jak w moim przypadku ) wyłożona gazetami.

1. Bierzemy butelkę i płuczemy ją, a następnie oznaczamy sobie nożem do tapet kółko wokół dna, które później wytniemy! Jeśli czytają to małe dzieci proponuję by przy pracy był obecny jakiś dorosły, który się tym zajmie, bo przecież nie chcecie mieć pociętych paluszków:)
2. Teraz malowanie! Ja do swoich ozdób użyłam farby akrylowej w kolorze niebieskim oraz ciemnego markera, również o niebieskiej barwie. Możecie jednak kombinować, może to być zwykła farba, plakatówki, co chcecie! Mało tego jeśli jesteście bardziej uzdolnieni niż ja jeśli chodzi o malowanie popuścicie wodzę fantazji. Ja niestety na tym polu ograniczyłam się do najprostszych wzorów.
3. Kiedy już skończymy malować, zostawiamy na jakiś czas do wyschnięcia. Uwaga: Farba akrylowa schnie bardzo długo!
4. Kiedy już nasze "płatki" wyschły, możemy zabierać się do ich zawieszania. Do tego potrzebujemy nożyczek, którymi "wydłubiemy" dwie dziurki obok siebie, tak by móc później przewlec przez nie wstążkę.
5. Na koniec zawiązujemy wstążkę, np. w ozdobną kokardkę i mamy gotową ozdobę. Możemy ją powiesić gdzie chcemy: na choince, na oknie, na drzwiach, jak sami wolicie.


Na koniec tylko zdjęcia świeczek, które sobie zakupiłam by umilić wieczory przed zaśnięciem.

Czerwone podgrzewacze kupiłam w Tesco i kosztowały jakieś 6 czy 7 zł. Szczerze ich nie polecam bo pachną słabo po zapaleniu. Natomiast tą większą świeczkę zakupiłam w Kauflandzie i też za jakieś 7 zł. Pachnie cudnie i aż nie chce się jej gasić, za to wygląda na tyle świetnie, że aż żal ją zapalać:) Osobiście polecam!

Jeśli tego typu posty Wam się podobają, napiszcie mi o tym koniecznie w komentarzach, a ja postaram się o więcej. Mało tego zapraszam do polubienia FP bloga, gdzie znajdziecie treści często nie publikowane na blogu! Warto być na bieżąco:)