13 lut 2014

Fashion Muffin Bracelets/ Charakter jest zaraźliwy

    Przeglądam sobie bloga właścicielki sklepu Anonymous-store i patrzę, a tu takie urocze bransoletki na ręku. Hmm z zainteresowaniem kliknęłam w link, sprawdziłam stronę i odezwało się moje wewnętrzne dziecko, które zapiszczało ,,słodziaśne". Wchodzę na stronę sklepu i przeglądam ich ofertę. Cena? Śmieszna, więc wybieram. No i postawiłam na dwa kolory stawiając na klasykę.
Funkcjonalne, bo mogą służyć za bransoletki jak i gumki do włosów. Jeśli chodzi o modele, które zakupiłam to możecie je znaleźć tutaj i tutaj . Poniżej podaję też stronę oraz facebook'a sklepu:  


>>S H O P <<
   Tak inaczej niż powyżej, to czy wasze cechy charakteru kiedyś udzieliły się innym? Ja tak mam. Zupełnie jakby to była jakaś zaraza, grypa czy coś, którą można kogoś zarazić. Najgorsze jest to, że wirus wcale nie jest pozytywny i zauważam, że nawet mutuje na coś gorszego niż posiadam ja. Skutki uboczne? Sporo i to w bolesnych ilościach obijających się na innych ludziach z otoczenia zarażonego. Ale plus dla mnie taki, że widzę w tej osobie własne wady, za które się wstydzę. Tylko mam jednak wrażenie, że wirus osiągnął poziom do potęgi drugiej. Czuje się winna, źle i w ogóle daleka od Boga. A na poprawę i skruchę? Jaką poprawę i skruchę, nawet nie dostałam na nią szansy... "Przepraszam" nie zawsze coś znaczy dla ludzi.