7 cze 2013

coffe with red note

Mały zamęt w moim życiu, ale pozbieram się jakoś. Dzisiaj rano otrzymałam bit od Alana! Jest mega, ale i tak go przeprawimy. Chyba oboje doszliśmy do wniosku, że trzeba coś tam wnieść i coś z niego wynieść. Będzie dobrze. Wstępnie przyszły tydzień... mam nadzieję, że plany się nie zmienią. 
Po za tym nie wiem co mam ze sobą zrobić. Pogoda - kocham deszcz itp, ale na dłuższą metę to można dostać szału, zwłaszcza kiedy chmury są, a deszcz nie pada. Na szczęście dzisiaj słonko postanowiło wreszcie wyjść z ukrycia. Może dzięki temu nabiorę na powrót trochę optymizmu, który ostatnio gdzieś zgubiłam. Czuję, że od tygodnia tylko marnuję czas i nic więcej...



     Co sądzicie o Macklemore?