24 maj 2013

Hey! It's Official!

    Kiedyś noszenie stroju galowego przy okazji szkolnych przedstawień, apeli itp. było nie do zniesienia. Nie wiem jak Wy, ale ja czułam jakby narzucało mi się coś czego wcale nie chcę. Dziś mam już prawie 20 lat i noszenie oficjalnego stroju jest dla mnie przyjemnością. Czarne spodnie, spódnice, koszule białe lub też po prostu eleganckie, no i marynarki! Tak, zdecydowanie lubię oficjalny styl. Z resztą, z tego stroju można wyciągnąć rzeczy tak uniwersale jak czarne rurki, które będą pasowały do wielu okazji czy marynarki, których od jakiegoś czasu  jest na rynku przesyt i co lepsza: do wyboru, do koloru!

black&white version

 A tak po za tym to nie rozumiem czemu do mnie zawsze się musi przyczepić taki "wyjątkowy" typ człowieka. Musiałam być bardzo złym człowiekiem w poprzednim wcieleniu, że teraz muszę nosić jeszcze odpowiedzialność za cudze czyny na swoich barkach. Jasne, jak nie ma na kogo przelać swoich frustracji to przelewajcie je na Oliwię... ona i tak ma "za dobrze" w życiu.
Ponoć nie mam do niczego prawa...