25 lis 2012

Przyzwyczajenie

    Niezdrowo trzymać ludzi na dystans, być człowiekiem samotnym. Odpychać i blokować emocje, które mogą przejąć nad nami kontrolę. Wciąż się uczę, popełniam setki razy te same błędy. Ciężko jest coś sobie postanowić, a potem do samego końca trwać w tym postanowieniu i realizować je chociażby stopniowo. Na pewnym levelu dążenia do czegoś i tak prędzej czy później upadniemy! Nawet, gdy pozornie wydaje nam się, że to już finish naszej drogi! Nic bardziej mylnego. A ty jak radzisz sobie z przyzwyczajeniem do drugiego człowieka? Ja staje się zimna jak lód.

   BTW. Wczoraj nagrywałam u znajomego parę gościnnych zwrotek. Jak to wygląda? Z kim pokażę się na track'ach? Co z tego wyniknie? Myślę, że za jakiś czas - w różnych odstępach czasowych, niezależnych ode mnie - wszystko się okaże. Mam nadzieję, że nie zawiodę bo od jakiegoś czasu mam wrażenie, że w swojej pasji staram się na siłę udowadniać ludziom, że coś może ze mnie kiedyś być. Spokojnie, przejdzie mi!