8 paź 2012

Nie daję rady...

   I znów wszystko zwaliło mi się w jednym momencie na głowę! Mam wrażenie, że podejmuje się wykonania zbyt wielu zadań . Jest mi ciężko przejść przez to wszystko i na prawdę nie potrafię pewnych rzeczy ze sobą pogodzić tak by nie kolidowały czasowo! Niestety ten tydzień będzie dla mnie masakryczny! Sporo nauki, no a przede wszystkim osobistych rozterek, które czasem nie dają mi spać!

   Pewna osoba ostatnio napisała mi, że tekst , który napisałam poruszył go do łez! Miło, bo staram się pisać z serca, choć niewiele jest tego w internecie( wiele cytatów lub fragmentów moich tekstów znaleźć można na moim fb). Jednak czy przykra prawda powinna mnie cieszyć? Tak na dobrą sprawę chciałabym wiedzieć,  jak człowiek interpretuje przeczytany tekst mojego autorstwa, czy to z tłem czy bez tła muzycznego! Czy kliknięcie pod taką treścią "lubię to" jest jednoznaczne z przejrzeniem na oczy, identyfikowaniem się z moją własną sytuacją często ciężką i trudną? Zupełnie nie mam pojęcia, dlatego jeśli to czytacie i znajdujecie się w gronie ludzi, którzy mieli okazje czytać moją "twórczość"  napiszcie nawet anonimowo co sądzicie o tym wszystkim ponieważ jestem ciekawa waszych opinii.

   Na obecną chwilę stałam się melancholijna. Po prostu wciąż czuje smutek i tylko muzyka pozwala mi uciec od świata zewnętrznego. Jest barierą, która oddziela mnie od tego całego syfu. Wybaczcie, ale na prawdę nienawidzę świata i ludzi za to wszystko co się tu dzieje. Jeszcze bardziej czuje się bezradna bo wiem, że nie ma ludzi którzy chcą tu coś zmienić lub boją się to zrobić, a sama? Sama nic nie zdziałam! A kiedyś przecież tak chciałam ocalić świat przed złem, teraz sama potrzebuje kogoś kto ocali mnie...