14 sie 2012

best of hip hop


Jeśli chodzi o muzykę to inspirują mnie różni wykonawcy, zarówno ci z górnej jak i dolnej półki.  Czasami są to zagraniczni, czasami polscy artyści. Zdarza się, że inspiracje znajduje u tych największych fejmów, ale równie dobrze mogę ją znaleźć u tych, o których mało słychać. Dlatego pozwolę sobie przedstawić paru wykonawców, których najchętniej słucham w gatunku HIP HOP!

1.Wdowa , której muzyka towarzyszyła mi chyba od początku mojej podróży z rapem. To jej twórczość ruszyła moją ręką i zachęciła do napisania pierwszego tekstu, do spróbowania sowich sił w tej dziedzinie! Dziś jest uważana za prekursorkę kobiecego rapu w Polsce, nie wspominając już o tym, że wśród podziemnych raperek poszukują jej zastępczyni! Ale prawda jest taka, że jej się nie da zastąpić nawet jeśli na dobre zejdzie ze sceny!

2.Lilu, czyli jak dla mnie zaraz po Wdowie druga kobieta, która ustala kierunek kobietom pod względem wokalnym. Nie tylko rapuje, ale również fenomenalnie śpiewa. Plusem tej kombinacji jest zróżnicowana muzyka w jej wykonaniu!

3.Gonix - z jej twórczości niewiele tak na prawdę znalazłam w necie jednak to co znalazłam wystarczy mi w zupełności. Dowcipne teksty, delikatny głos, który naprawdę cenie u kobiecej raperki oraz wplatanie różnych języków w treści. Szczerze mówiąc zapowiada się nieźle!

4.Pih - każdy jego tekst przyprawia mnie o ciarki na plecach. Od czasu „Kwiatów zła” słucham go dość często. Zdecydowanie jestem pod wrażeniem większości tekstów, które wyszły spod jego pióra.

5.Małpa, czyli przedstawiciel toruńskiej sceny, który swoim mixtape’m  "Kilka numerów czymś" podbił serca nie jednego słuchacza. Wypowiadałam się na jego temat TUTAJ więc  więcej już nie będę się rozwlekała.


  6.Pezet - pamiętam jak wieczorami na ławce słuchałam ze znajomymi „Myśli”. Zupełnie zdołowana i pogrążona w refleksji oraz rozkochana w jego muzyce. Towarzyszyła mi ona w wielu innych momentach życia, a teraz z niecierpliwością czekam na już od dawna zapowiadana płytę „Radio Pezet”, której premiera odbędzie się dwa dni przed moimi urodzinami – cudowny prezent z tej okazji!

7.VNM, którego miałam okazę słuchać jeszcze za czasów 834. Osobiście jego muzyką zaraził mnie starszy brat. Od tamtego czasu Vał zrobił ogromny krok w przód, a jego muzyka staje się coraz lepsza.

8.Don Guralesko, czyli po prostu Gural. Wiecie tak na prawdę to na co dzień nie sięgam już po jego muzykę jak kiedyś, nie mniej jednak nie oznacza to, że nie lubię go a wręcz przeciwnie! Doceniam jego twórczość  i dowcip jaki w nią tchnie. Na prawdę polecam jego ostatnią płytę „Zaklinacz deszczu”. Lubię jej słuchać być może dlatego, że jako jedna z nielicznych tak uwielbiam deszcz.

9.Diox/ HiFi Banda, których na pewno kojarzycie! Chłopaki idą do przodu, choć o pełnym składzie ostatnio mało słychać, jednak mimo wszystko robią kawał dobrego gówna i tu nie można zaprzeczyć. Jeśli chodzi o samego Dioxa to jakiś czas temu wyszła jego płyta Diox/The Returners „Backstage". Już wspominałam wcześniej, że ją polecam. Myślę, że każdy znajdzie na niej coś dla siebie.


10.Shot, którego paru może kojarzyć z kawałka z Honoratą Skarbek. Bardziej znany dla mnie i bliższy jest z płyty „Origami”. Do dziś słucham jego kawałków, a już najbardziej w moich głośnikach słychać  „Nie powiem ci”


Na razie to tyle. Być może kogoś pominęłam, ale jeśli czytacie mnie czasem to sprawdzajcie nuty na koniec postów, a znajdziecie więcej. Jeśli chodzi o powyższa kolejność jest przypadkowa i nie odzwierciedla jakiejś konkretnej dla mnie hierarchii ważności.
Tak na marginesie, to byli tylko polscy raperzy, a w następnym poście rozpisze się trochę na temat zagranicznych. A wy kogo słuchacie? Kto najczęściej gości w waszych odtwarzaczach i głośnikach? Piszcie w komentarzach!