7 maj 2014

Kwiecień - podsumowanie

    Wreszcie mam chwilę dla siebie. Nie pisałam od jakiegoś czasu, bo nawet nie miałam kiedy. Ostatni miesiąc to oczywiście było wmawianie sobie, że muszę się uczyć do matury, ale tego nie robiłam. W końcu zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę, gdzie na głowie miałam jeszcze sporo innych rzeczy, o których Wam za chwilę napiszę w miesięcznym podsumowaniu. Kawa, ciastko, muzyka i zaczynamy;)

    Od dawna polowałam na nowe dresy, a do tego na sweterek lub bluzę. W efekcie zatrzymałam się na bluzie basebolówce, która urzekła mnie nadrukiem na plecach. Pomyślałam, że fajnie będzie mieć w szafie coś takiego.
      Od jakiegoś czasu nie byłam do tego przekonana, ale w końcu wyprowadziłam się z rodzinnego domu. Pożegnanie tego miejsca było bardzo smutne i nadal nie mogę oswoić się z nowym miejscem zamieszkania. Może wcale nie byłam na to gotowa?

    Cudownie było zakończyć miesiąc przeziębieniem. Wszystko zaczęło się od bolącego gardła, a skończyło zapaleniem zatok. No i cudownie, że uszczupliłam swoje oszczędności o te prawie 80 zł. Po za tym jeśli zacznie Was boleć gardło, nie ignorujcie tego.

    W poprzednim miesiącu zaopatrzyłam się aż w dwa wydania GLAMOUR , ale nie powiem, żeby jakoś szczególnie przypadły mi do gustu. Marcowe zdecydowanie jest ciekawsze, za to majowe nadrabia kartą rabatową na zakupy w H&M oraz wieloma innymi ofertami rabatowymi w wybranych sklepach.

    Już dawno chciałam to zacząć, ale raczej ciężko mi z tym samej było. Z początku zaproponowałam współpracę przy tym projekcie koleżance, jednak ciężko było mi się z nią dogadać i postanowiłam, że wezmę sprawę w swoje ręce. O czym mowa? Zaczęłam bawić się w tworzenie biżuterii. Zaczęłam od prostej bransoletki z ozdobnym kamieniem kaboszon w różnych kolorach oraz z czarnym rzemieniem. W planach kolejne projekty, na które już zbieram materiały, a mało tego gdy tylko znajdę trochę czasu wezmę się też za szycie. Pierwsze (no powiedzmy, że...) szkice już mam, jesteście ciekawi?
     Mam za sobą egzamin maturalny z matematyki, a przede mną jeszcze wos. Mało tego od jakiegoś czasu znów zaczęłam pisać teksty co mnie bardzo cieszy. Nawet nie wiecie jakie to miłe kiedy wiesz, że ludzie czekają na coś od ciebie i w końcu możesz im to zaprezentować. Tym samym skończyłam już kolejny tekst na płytę, więc mam nadzieje, że ta passa będzie ciągnęła się jeszcze przez jakiś czas.