23 gru 2013

Na wariackich papierach, czyli podsumowanie ostatniego tygodnia

      Ostatni tydzień był dla mnie pełen emocji. Przeszłam przez radość, euforię, zmęczenie, łzy, rozczarowanie i zwątpienie. W takich momentach najlepiej przyjąć myślenie "Co będzie to będzie" i robić co do ciebie należy, ale jak nie wyjdzie no to trudno. Były też rzeczy, nad którymi w pocie czoła pracowałam, przy czym ćwiczyłam swoją cierpliwość. Jestem zła i niezadowolona, że przegapiłam kolejną hip-hopową imprezę w tym roku, a to przez pracę. Jednak postaram się to w przyszłym roku nadrobić, ale o tym jeszcze napiszę. Teraz piję kawę wsłuchując się w imprezowe klimaty Icona Pop. Niebawem zbieram się do wyjścia bo jak przez cały tydzień, nawet dzisiaj przed robotą muszę coś załatwić. Poniżej mały zrzut mojego tygodnia w zdjęciach i ich streszczenie


1. Podjęłam się ponownej walki z Łucznikiem mojej mamy, który się buntuje, albo może to ja robię coś nie tak? W każdym razie jak nakazuje kultura jestem bardzo cierpliwa względem tego staruszka. Jednak planuję wymienić go na lepszy model jak tylko będę miała ku temu sposobność. 

2. Podpisanie umowy o pracę - wiedziałam o tym już jakiś czas, ale nie chciałam zapeszać. Ciekawe, ile uda mi się zostać w tej robocie? We will see...

3. Siostra(fryzjerka) postanowiła przetestować na mnie lokówkę, którą przywiozłam z Anglii, a później zaoferowała mi podcięcie grzywki i farbowanie, acz nie widzę się z takimi włosami... BTW: ,,znowu idę w blond #KryśkaJanda"

4.Nadrabiam zaległości w związku z obiecanymi 16stkami. Jednak ich nagranie odkładam sobie na początek nowego roku w związku z moim przeziębieniem, które jak zawsze (o zgrozo) trwa miesiąc lub więcej mimo mojego regularnego zażywania leków i innych witaminek.

5. Jak już wyżej wspomniałam zbieram się do wyjścia. Cały tydzień przed wyjściem do pracy musiałam jeszcze polatać po mieście, przy okazji kupowałam także prezenty świąteczne. Dzisiaj robię już prawie ostatnie.

6. W tym roku nie ubierałam choinki. Wróciłam wczoraj do domu ok 23 z pracy i już była ubrana. 

Na koniec jeszcze dwa kawałki, które w ostatnim tygodniu podbiły moje serce. Miłego odsłuchu!


,,Miałem marzenia, ale rozproszyły się gdzieś na niebie
 życie pokazało mi, że czas zejść na ziemię" 

(zdjęcie z zeszłego roku)

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia itp...