30 kwi 2012

27.04.12 VNM! E:DKT …Al Faya !-Relacja


Jak w tytule koncert odbył się w miniony piątek.  Jeśli chodzi o klimat klubu wszystko było fajnie urządzone, jednak  nie powiem bym przepadała za zachlanymi mordami już od startu imprezy. Mało tego ta bardziej nietrzeźwa część publiki ( powiedzmy ¾ ludzi) jak na moje trochę psuła całą atmosferę. Na supportach wystąpili Liryczne Kombo, Soyer z Meff’em oraz Gontarem, a także P2K, czyli Kostek i Korek! Na wszystkich występach byłam gdzieś na brzegu( na moj e nieszczęśce-.-‘). Zdzierałam sobie gardo by wesprzeć chłopaków. Mój aparat mnie zawiódł więc kradnę zdjęcia z rożnych portali:

(P2K) - Kostek i Korek ... chłopaki rozpalili scenę!
 Soyer, Meff, Gontar! chłopaki również dali dobry popis!

Kiedy do klubu przybył VNM z początku nie mogłam się wbić na początek, bo zapanował ogólny chaos i zamęt przez co zostałam wypchnięta gdzieś w środek. Później miałam dla siebie tak mało miejsca (a weźmy pod uwagę, że za wiele go nie potrzebuje bo w sumie nie jestem jakoś tam pulchna czy coś), że po prostu stamtąd wyszłam! Także można powiedzieć, że widziałam koncert Tomka tylko przez chwilę, a resztę pozostawiłam słuchowi dosłownie na samym końcu tłumu!
Jednak odbiłam to sobie! Na sam koniec przybiłam piątkę z Vałem, choć nie czułam jakichś specjalnych emocji przy tym mi towarzyszących. Dosłownie jakbym witała kogoś kto równie dobrze mógłby mieszkać w klatce obok mnie!... czy to dziwne? Cóż z racji, że nie miałam czegoś na czym mógł mi złożyć autograf dałam mu do podpisania portfel.

Następnie  koszulkę brata, którą z siebie zdjął i poprosił bym poszła dać mu do podpisu . Jasne, poszliśmy tam razem i wykorzystując okazje zrobiliśmy sobie z nim zdjęcie. 


  „D: Stary zobacz, zdjąłem dla ciebie koszulkę, żebyś mi się podpisał -
    T: ey to niezły z ciebie playboy”
 Ja i Mała Mi(wiem Justynko zabijesz mnie, ale też cie kocham<3):P

Jeśli chodzi o mnie to cieszę się, że tam poszłam choć w mojej skromnej i może nic nie znaczącej ocenie Al Faya nie jest przystosowana do takich koncertów. Preferowałabym inne kluby, w których na prawdę jest miejsce! Przede wszystkim dlatego, że włocławianie przy okazji pokazali jakimi są nierozgarniętymi ludźmi i jak potrafią wszystko popsuć ( nie mówię o wszystkich). Być może wynika to z mojego punktu widzenia wszystkiego trzeźwym okiem, ale myślę, że nie tylko ja mam taką opinię!

 Miło było spotkać  parę osób i parę poznać, z którymi miałam po raz kolejny lub pierwszy okazję porozmawiać przebijając  barierę kontaktu przez Internet.  Więcej na ten temat napisałam na facebook’u. Pomijając wyżej wymienione sytuacje i zachowania ludzi bawiłam się nawet dobrze! Dziękuje za dobre towarzystwo ludzi z mojego grona i przede wszystkim bratu oraz Justynie!

 Jeśli ktoś kto tam był to czyta wyrażajcie swoje opinie! A teraz biorę się za kawę, wywiady, książkę i porządek w szafie!