8 cze 2012

"My jako fragment historii..."


My jako fragment historii spisywanej przez ludzkość, jedna niewielka cząstka wszechświata - wielka niewiadoma. Jesteśmy tylko treścią, kolejnym wierszem, opowieścią, której zakończenia nie znają  czytelnicy ani nawet autor. Nie postawiono kropki nad ,i’ , nie postawiono przecinka przed kontynuacją zdania. Rozmazane dialogi, niewyraźne monologi. Zdania i myśli zakończone znakiem zapytania, wykrzyknikiem. Treść ma tło, jest nim otoczenie, wypełniony twoim i moim krzykiem harmider dochodzący z zewnątrz. Chaotyczne zdania, setny raz tłumaczenia, próby docierania… nagle wątek się urywa… bohaterowie i ich niewyraźne sylwetki, burzliwe i przeciwstawne charaktery. Dwie komety, które przy zderzeniu wybuchają. Te same bieguny magnetyczne, które się odpychają. Mamy dość. Ja rozlewam kawę, ty rozlewasz piwo. Wybijam szybę w ekranie komputerowego monitora, ty wyrywasz kartki w moich ulubionych książkach. Białe i czarne, woda i ogień, niebo i piekło. Dwie zagubione dusze, poszukujące odpowiedniego rozwiązania dogodnego dla obu stron. Nie ma miejsca na tłumaczenia, nie ma czasu na usprawiedliwienia, nie ma szans na krok do przodu. Szala dawno przestała się równoważyć... Mamy dość!