8 sty 2012

big step in new year

Dwa dni temu spełniłam namiastkę swoich marzeń i już wiem, że ten rok będzie dla mnie może lepszy niż poprzedni pod wieloma względami. Po pierwsze po tych paru godzinach spędzonych w RNS doszłam do wielu wniosków, zaczęłam snuć wiele planów (które mam nadzieje niebawem zostaną zrealizowane) no i inaczej na wszystko patrzę. Po za tym moja wiedza została niesamowicie poszerzona jeśli chodzi o muzykę. Poznałam ludzi, którzy na prawdę tym żyją, a ja? Stwierdziłam, że muszę się postarać o 150% bardziej niż do tej pory.

Mam nadzieję, że kiedy sprawy z nauką zostaną już unormowane w przyszły piątek zacznę działać z dziewczynami jeśli chodzi o taniec. Tak więc nie mogę się już doczekać wszystkiego. Jak zawsze zostaje mi tylko czekać na efekty i wkładać we wszystko mosiężny wysiłek, tak by niczego nie schrzanić!

Ps Od dnia dzisiejszego będę tu częściej bywała! Postanowiłam zerwać z photoblogiem, ale zakończę z nim związek dopiero wtedy, gdy dostanę materiał! Póki co daje Wam do odsłuchu piosenkę Herce i Detoxa.